Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Blog

Proces wiktymizacji, wchodzenie w rolę ofiary.

Bycie ofiarą to jedyna rola jaką znałam z dzieciństwa. Każdy kto dorastał w toksycznej rodzinie przetrwał, ponieważ przyjął „jakąś rolę”. Twoja rola jest uwarunkowana wieloma czynnikami. Jako dziecko walczymy o przetrwanie, obserwujemy otaczający nas świat i dopasowujemy swoją strategię przetrwania do sytuacji rodzinnej, do tego kim jesteśmy i na co reagują rodzice, którzy dopuszczają się toksycznych zachowań.

Nauczono mnie żyć z poziomu ofiary, brać to co życie przynosiło i nie podejmować prób zmiany, ponieważ wiązało się to ze zbyt dużym zagrożeniem, czyli utratą aprobaty ze strony mojej mamy, ale również rodzeństwa. Jako najmłodsze dziecko w rodzinie miałam być posłuszna i grzeczna.

Dziś wiem, że miałam służyć jako ktoś kto ma przyjmować frustrację i niezadowolenie domowników bez szansy na realizację własnego życia. Do momentu zmiany żyłam „bezpiecznym” życiem, czyli próbowałam zadowalać wszystkich i jednocześnie żyłam tak aby nie narażać się na niebezpieczeństwa.

Pozostajemy w mentalności ofiary do czasu, kiedy podejmiemy decyzję o wyjściu z tej roli o przerwaniu dotychczasowych schematów i wzięciu odpowiedzialności za własne życie. Ta zmiana wiąże się ze stanięciem twarzą w twarz ze strachem, który towarzyszy nam od dzieciństwa, mówię tu o lęku przed odrzuceniem/porzuceniem przez rodzica.

Wejście w taką rolę w dzieciństwie powoduje, że powielamy takie relacje i schematy zachowania i trudno jest nam stworzyć relacje oparte na partnerstwie i równowadze.

Świadomość problemu to pierwszy krok do wolności <3

Comments

  • 24 września 2018
    reply

    Kate

    Parę razy pisałam komentarze ale nie są publikowane. Pani z tego co wynika jest najmłodszym dzieckiem, być może pani mama nie chciała już dziecka, tak po prostu a tu jeszcze zaszła w ciążę. Więc możliwe że odreagowywala na pani. Dlaczego tak przypuszczam. Otóż sama mam troje dzieci i jak byłam w trzeciej ciąży to się nasluchalam głupot typu, jakaś ty biedna i nieszczęsliwa, trzecie dziecko, wpadka. Niektóre mamy trojga dzieci opowiadał jak to chciały usunąć trzecią ciążę i jak to rozpaczaly jak się o niej dowiedzialy. Prawda jest taka że każde dziecko bez względu czy jest pierwsze czy czwarte potrzebuje miłości. Ja jestem najstarsza z rodzeństwa, jest nas dwoje, ja dziewczyna, urodzona jako pierwsza. Matka po prostu nie chciała dziewczynki. Jest jeszcze mój brat, ten wymarzony syn, złote dziecko. Teraz brat jest w roli ofiary ale to o śr osobna historia. No cóż łaska matki narcyzy na pstrym koniu jeździ. Mnie oczywiście też nie cierpi.

Post a Comment