Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Lipiec 2019

Dorastając w dysfunkcyjnym domu od początku uczymy się, że nasze potrzeby i nasz dobrostan nie są priorytetem lub wręcz nie istnieją. To powoduje, że zakorzenia się w nas głębokie przekonanie, które uniemożliwia nam koncentrację na naszych potrzebach w dorosłości. Ten stan jest dla nas bardzo wyniszczający ponieważ jako dorosłe kobiety nauczone pomijania siebie, nie realizujemy swoich potrzeb, a kiedy czasami to robimy, wtedy bardzo często pojawia się poczucie winy. Zdarza się też tak, że obarczamy nieświadomie innych realizacją tych potrzeb, czekając aż to czego pragniemy zostanie odgadnięte i zrealizowane. Taka postawa doprowadza nas do stanu pełnego frustracji i niewyrażonego gniewu. Ponieważ realizacja potrzeb jest kluczowa dla człowieka i jego równowagi. Kiedy myślę o swoim dzieciństwie nie opuszcza mnie poczucie, że jedyny sposób na realizację tego co potrzebuję to „kombinowanie” ponieważ bezpośrednie wyrażenie moich pragnień spotykało się z pominięciem, odmową i w końcu

Dorastając w dysfunkcyjnym domu nasz świat i nasza relacja ze sobą jest jednym wielkim bałaganem. Nasza wewnętrzna układanka nie pasuje do siebie, a my nie mamy pomysłu na to co robić aby poczuć spokój. Targane od jednej rewolucji w życiu do drugiej oraz od jednej próby zmiany tej sytuacji do drugiej. Żyjemy z poczuciem niezrozumienia siebie i świata. Szukamy ulgi i spokoju, który przychodzi czasami. Wiele lat poszukiwałam klucza do tej układanki wyruszając w podróże w głąb siebie. Dziś wiem, że moim kluczem była relacja z matką, która dla każdej z nas jest podstawą i fundamentem. Jeżeli ten fundament ma w sobie pęknięcia, jest niekompletny albo nie ma go wcale wtedy też nasza relacja ze sobą i światem jest tego odzwierciedleniem. Początkowo badając temat matki i matczynej rany nie zdawałam sobie sprawy z głębi tego problemu. Jednak schodząc coraz głębiej zobaczyłam, poczułam jak ważna jest