Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Author: Justyna

Zapraszam Was do obejrzenia nagranie, które pomoże Wam zrozumieć, dlaczego wpadamy w pułapkę zastawioną przez narcyza. Dlaczego pozostajemy tak długo w związku, który niszczy nas i powoduje nasze pogłębiające się cierpienie i smutek. Ofiary przemocy narcystycznej są często postrzegane przez osoby z zewnątrz jako osoby, które pozwalają i wspierają swojego oprawcę. Wynika to z niezrozumienia problemu. Braku świadomości co to wiązania pourazowe, syndrom Sztokholmski. Zrozumienie tych pojęć obrazuje proces stawania się ofiarą, zagubienia i braku rozwiązań. Kiedy jesteś w toksycznym związku z osobą, która manipuluje i kreuje rzeczywistość wierzysz, że ten związek jest Ci potrzebny do tego, aby żyć i funkcjonować. Stajesz się pochłonięta przez ten związek, koniec związku utożsamiasz z końcem świata. Każdy kto próbuje ratować ofiarę przed oprawcą wywołuje lęk. Ofiara chroni swojego oprawcę. Wychodzenie z tego stanu to proces, który wymaga zrozumienia problemu i rozpoznania ran. Wymaga też odcięcia

Bycie ofiarą to jedyna rola jaką znałam z dzieciństwa. Każdy kto dorastał w toksycznej rodzinie przetrwał, ponieważ przyjął „jakąś rolę”. Twoja rola jest uwarunkowana wieloma czynnikami. Jako dziecko walczymy o przetrwanie, obserwujemy otaczający nas świat i dopasowujemy swoją strategię przetrwania do sytuacji rodzinnej, do tego kim jesteśmy i na co reagują rodzice, którzy dopuszczają się toksycznych zachowań. Nauczono mnie żyć z poziomu ofiary, brać to co życie przynosiło i nie podejmować prób zmiany, ponieważ wiązało się to ze zbyt dużym zagrożeniem, czyli utratą aprobaty ze strony mojej mamy, ale również rodzeństwa. Jako najmłodsze dziecko w rodzinie miałam być posłuszna i grzeczna. Dziś wiem, że miałam służyć jako ktoś kto ma przyjmować frustrację i niezadowolenie domowników bez szansy na realizację własnego życia. Do momentu zmiany żyłam „bezpiecznym” życiem, czyli próbowałam zadowalać wszystkich i jednocześnie żyłam tak aby nie narażać się na

Dorastając borykałam się z depresją i stanami lękowymi nie mając żadnego pojęcia o tym co z tym zrobić. Czytałam wiele książek dotyczących egzystencji i żyłam tym smutkiem i brakiem nadziei po cichu licząc, że to kiedyś po prostu samo przejdzie. Minęły lata wir związku, rodziny porwał mnie i wyrzucił. Tamten stan był już totalną rozpaczą, która nie mogła być już pominięta i pozostawiona. Moje ciało było obolałe od blokowania bólu, smutku i rozpaczy, które tkwiły w mojej podświadomości. Powracająca depresja nie chciała odpuścić ponieważ zużywałam swoją energię życiową na NIE czucie. Leżąc w ciemnościach myślałam o swoich opcjach. Słyszałam dwa rozwiązania albo się poddasz albo zawalczysz o siebie i zaczniesz żyć! Wybrałam Życie. Z perspektywy lat i wielu podjętych prób pomocy sobie powiem, że rozwiązaniem było CZUCIE tego co mówiło do mnie CIAŁO i moje JA. Może to brzmieć zbyt banalnie, aby było

Dochodząc do siebie po rozwodzie i po procesie otwierania oczu bardzo często zadawałam sobie pytanie: Jak można świadomie krzywdzić osobę, którą się kocha? Była to najtrudniejsza prawda do zrozumienia w moim życiu. Ponieważ dotyczyła zarówno mojego małżeństwa jak i mojego rodzica oraz rodzeństwa. Dotyczyła mojej dotychczasowej podstawy, na której zbudowałam swoje życie. Rodzicielstwo i małżeństwo oparte jest na miłości, szacunku i wsparciu. Kiedy zaczynamy dopuszczać prawdę o relacjach narcystycznych w naszym życiu czujemy ogromny ból i zagubienie. Często myślimy o tym jak mogliśmy do tego dopuścić i nie zauważyć oraz o tym co zrobić, aby nigdy już tego nie powtórzyć. Proces leczenia po wyjściu z relacji z osobą narcystyczną dotyka wielu sfer: emocjonalnej, duchowej, psychologicznej, fizycznej, finansowej, czasami dotyczy to również molestowania seksualne. Jest w nim wiele warstw, które odkrywamy, w miarę jak wzrastamy w siłę i zyskujemy poczucie bezpieczeństwa. Aby

Osoby, które borykają się z zależnością zazwyczaj dorastały w rodzinie, w której doświadczały przemocy. Często dotyczy to dzieci, których rodzice lub rodzic borykał się z uzależnieniem lub chorobą psychiczną. Osoby zależne jako dzieci nie miały przestrzeni do budowania swojej autonomii, budowanie granic i nie czuły się bezpiecznie. Otwarta komunikacja i szczerość są wielkim wyzwaniem dla osoby zależnej jest to spowodowane brakiem asertywności i umiejętności działania w kierunku zaspakajania swoich potrzeb. Dbanie o siebie i działanie w kierunku zaspokojenia tego czego pragniemy jest często zaniechane w momencie, kiedy napotykamy jakiekolwiek przeszkody. W moim życiu była nieskończona ilość takich sytuacji. Przeszkody powodowały, że chowałam się i nie podejmowałam kolejnej próby po to, aby uniknąć przeszywającego odrzucenia. Łatwiejszą opcją było schowanie mojej prawdy i wzięcie odpowiedzialności za potrzeby innych. Może to dotyczy również Ciebie? Zastanów się na ile potrafisz otwarcie zadbać o swoje