Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Author: Justyna

Kiedy zaczęłam pracę nad sobą i otworzyłam puszkę pod tytułem "wyparte emocje" ich ilość i różnorodność przygniotła mnie. Myślałam, że już nigdy nie będę wesoła i szczęśliwa. Wylał się ze mnie, tak wielki smutek i cierpienie, że chciałam umrzeć. Trudno w takim momencie uwierzyć, że TO ma sens i kiedyś się skończy! Kończy się, kiedy wylewając smutek, jednocześnie dajemy sobie wiele miłości, empatii, ciepłych kapci i ciepłej herbaty oraz miękkich ramion kochających przyjaciół. Wtedy nasza dusza zaczyna świecić swoim światłem i jest go coraz więcej. Każdy kto wyrusza w drogę do Siebie jest dla mnie pełnym odwagi i siły odkrywcą nowych lądów. Bez nich świat byłby jednowymiarowy i smutny!!!

Zaciśnięta szczęki i brzuch to ja i moja prawda uwięziona w ciele. Chcę czasami ją wykrzyczeć w twarz mojej mamie, ale przypominam sobie, że to niszczy przede wszystkim mnie, sieje spustoszenie. Ona każdorazowo odsuwa mój krzyk od siebie i nie słyszy go. Powtarzając w kółko, że mi wybacza i że mnie kocha. A ja wciśnięta jeszcze bardziej w poczucie winy, nie rozumiem jak ona może w to wierzyć. Przecież ona NIE umie kochać, przecież robi to po to, aby zatkać mi usta i aby nasz wspólny taniec zależności wrócił do normy. Chce czerpać z mojego źródła i źródła moich dzieci, chce dostać życiodajnej energii miłości. Droga do wolności to dla mnie odwaga stanięcia z tym, czego doświadczyłam twarzą w twarz i zobaczenie w tym sensu, przytulenie siebie, coś, co robi mądry rodzic swojemu płaczącemu dziecku. Przypominam sobie moje dzieciństwo, młodość i dorosłość

Cała drżę z emocji, jest ich wiele więcej niż reakcji bliskich na moją prawdę. Właśnie minęły urodziny mojego syna i poczułam kolejną falę odrzucenia. Byli bliscy, ale nie z rodziny, były życzenia, ale nie od tych, z którymi związana jestem ciałem i krwią. Zamykam oczy i widzę ich jak stoją złowrogo patrzą na mnie, a ja jeszcze trochę przestraszona z moją prawdą na ustach. Tyle było tajemnic, tyle było smutku, tyle było niezrozumienia. Co chcę powiedzieć?! Jest mi przykro, że nie ma Was obok mnie, jest mi bardzo przykro. Od urodzenia żyłam wizją wspaniałej rodziny, która kocha się pomimo różnic. Od zawsze płakałam na amerykańskich produkcjach familijnych, kiedy pokolenia siadają do wspólnego stołu. I o ironio!! Tworzę trzy osobową rodzinę, matka, córka i syn. Tak, sama to sobie zrobiłam, zgadza się. To ja sama powiedziałam moim bliskim DOŚĆ. Nie chcę być traktowana

Kochani, udało mi się okiełznać techniczne tajniki strony wordpress i zamieszczam dla Was film, który jest dostępny na moim kanale na youtube :) Tym razem podzielę się z Wami informacjami o osobowości zależnej. Znam ją doskonale, ponieważ byłam zależna. Bardzo wiele pracy kosztowało mnie uwolnienie się od schematów osobowości zależnej, które do dziś przypominają o sobie, jednak z zupełnie inną siłą. W filmie dzielę się wiedzą i przykładami z mojego życia, które dla mnie są najlepszą ilustracją problemu. Co Wy na to?