Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Author: Justyna

Poczułam silną potrzebę nagrania tego filmu, ponieważ wiem jak wiele wartości wniosła do mojego życia znajomość i świadomość tego terminu. Owszem przyniosło mi to wiele bólu, ale to był ból, który i tak był częścią mojego życia niezależnie od tego, czy chciałam na niego patrzeć czy też nie. Dziś wiem, że życie w zaprzeczeniu było znacznie boleśniejsze, ponieważ nie było w nim miłości i empatii do mnie samej. Nie było w nim też nadziei na zmianę, tkwiłam w bezsilności. Jeżeli jesteś w relacji z osobą toksyczną – wiązanie pourazowe jest częścią Twojego życia. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie tego i rozpoznanie problemu. Dzięki temu, że jesteśmy obecni w naszym życiu, w naszej rzeczywistości jesteśmy w stanie poszukać wsparcia i pomocy po to, aby przerwać wiązania pourazowe i uwolnić się z toksycznej relacji. Praca nad samoświadomością i troską o siebie pozwala nam

Bardzo często borykamy się z samotnością, depresją i niezrozumieniem tego, co się dzieje w naszym życiu. Czasami nie potrafimy zobaczyć tego, że to nie my dopuszczamy się przemocy w relacji. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy manipulowani, okłamywani oraz wina jest notorycznie przerzucana na nas. Takie działanie powoduje, że uwaga jest przeniesiona z osoby, która krzywdzi na tą krzywdzoną. A to powoduje, że jesteśmy zapętleni w auto-sabotażu i wrzucaniu na swoje barki nadmiernej odpowiedzialności i toksycznego wstydu. Niezależnie od tego czy jesteś w relacji, w której doświadczasz przemocy, czy próbujesz odnaleźć drogę wyjścia z takiej relacji lub szukasz ukojenia po wyjściu – przesyłam Tobie zdania, które dodadzą Ci sił, wesprą proces stawiania granic i mówienia „NIE” przemocy oraz rozpoznawania jej nawet jeżeli ubrana jest w „ładne piórka”. Mogę ufać mojej wewnętrznej mądrości. Jestem silna/silny. Zasługuję na prawdziwą miłość. Nie jestem już małym dzieckiem. Nie jestem

Podstawą do życia w zgodzie ze sobą i zgodnie z tym kim jesteśmy jest czucie tego co czujemy oraz odblokowanie uczuć związanych z bolesnymi doświadczeniami z dzieciństwa. Takie działania powodują, że w naszym ciele emocje, które są energią zaczynają swobodnie płynąć. Wyobraźcie sobie strumień, na którego szlaku ktoś stawia zapory, ta woda, która stoi i nie może płynąć zaczyna się psuć, życie zaczyna w niej umierać. Podobnie jest w naszych ciałach, przez które emocje płyną, jeżeli napotykają na opór wtedy zatrzymują się. W ciągu naszego życia zatrzymujemy w ciele mnóstwo takich ładunków. Ma to bezpośredni wpływ na nasze zdrowie i nasz dobrostan. Znajdź dla siebie kilka minut w ciągu dnia. Kilka minut, kiedy będziesz tylko Ty. Znajdź miejsce, w którym czujesz się bezpiecznie, usiądź wygodnie tak aby nic Cię nie rozpraszało. Zamknij oczy. Weź głęboki oddech i wyślij intencję: Jestem

Wychodząc z domu, w którym przemoc emocjonalna była normą myślałam, że teraz będzie już tylko lepiej. Nie wiedziałam przed czym uciekam, nie umiałam tego nazwać jednak dziś wiem, że małżeństwo było dla mnie próbą ucieczki przed przeszłością. Miesiąc miodowy trwał ekstremalnie krótko jednak ja przyzwyczajona do cyklu słodko & gorzki żyłam z nadzieją od odrzucenia do przygarnięcia. Z czasem chłód emocjonalny i dystans się powiększały a słowa były coraz ostrzejsze. Jednak mając w sobie głęboko zakorzenione i powtarzane przez rodzinę przekonania "jesteś bezwartościowa" "nie dasz sobie rady sama" "kto Cię będzie chciał" powodowały, że zamrażałam się na myśl o odejściu. Dopiero wzrastająca samoświadomość, świadomość tego, że rodzina dysfunkcyjna to nie tylko ta w której pije się alkohol doprowadziła mnie po nitce do kłębka. Zrozumiałam tak wiele i mogłam zrzucić z siebie brzemię odpowiedzialności i postawić granice. Mogłam zacząć poznawać siebie