Nadszedł czas, dzielenia się z innymi.

Obudziłam w sobie nauczyciela, intuicję, która rozpoznaje programy z dzieciństwa i pomaga w odnalezieniu prawdy, o nas samych.

Dzięki pracy ze mną rozpoznasz swoje programowanie z dzieciństwa. Zdobędziesz umiejętności, które pozwolą Ci na wsparcie siebie podczas procesu opłakiwania bólu. Otworzysz się, aby uwolnić wyparte emocje. Nawiążesz kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem i ugruntujesz zdrową, pełną troski i akceptacji relację ze sobą. Odkryjesz swój potencjał.

Zapraszam

Na co masz ochotę?

Blog

Bycie ofiarą to jedyna rola jaką znałam z dzieciństwa. Każdy kto dorastał w toksycznej rodzinie przetrwał, ponieważ przyjął „jakąś rolę”. Twoja rola jest uwarunkowana wieloma czynnikami. Jako dziecko walczymy o przetrwanie, obserwujemy otaczający nas świat i dopasowujemy swoją strategię przetrwania do sytuacji rodzinnej, do tego kim jesteśmy i na co reagują rodzice, którzy dopuszczają się toksycznych zachowań. Nauczono mnie żyć z poziomu ofiary, brać to co życie przynosiło i nie podejmować prób zmiany, ponieważ wiązało się to ze zbyt dużym zagrożeniem, czyli utratą aprobaty ze strony mojej mamy, ale również rodzeństwa. Jako najmłodsze dziecko w rodzinie miałam być posłuszna i grzeczna. Dziś wiem, że miałam służyć jako ktoś kto ma przyjmować frustrację i niezadowolenie domowników bez szansy na realizację własnego życia. Do momentu zmiany żyłam „bezpiecznym” życiem, czyli próbowałam zadowalać wszystkich i jednocześnie żyłam tak aby nie narażać się na

Dorastając borykałam się z depresją i stanami lękowymi nie mając żadnego pojęcia o tym co z tym zrobić. Czytałam wiele książek dotyczących egzystencji i żyłam tym smutkiem i brakiem nadziei po cichu licząc, że to kiedyś po prostu samo przejdzie. Minęły lata wir związku, rodziny porwał mnie i wyrzucił. Tamten stan był już totalną rozpaczą, która nie mogła być już pominięta i pozostawiona. Moje ciało było obolałe od blokowania bólu, smutku i rozpaczy, które tkwiły w mojej podświadomości. Powracająca depresja nie chciała odpuścić ponieważ zużywałam swoją energię życiową na NIE czucie. Leżąc w ciemnościach myślałam o swoich opcjach. Słyszałam dwa rozwiązania albo się poddasz albo zawalczysz o siebie i zaczniesz żyć! Wybrałam Życie. Z perspektywy lat i wielu podjętych prób pomocy sobie powiem, że rozwiązaniem było CZUCIE tego co mówiło do mnie CIAŁO i moje JA. Może to brzmieć zbyt banalnie, aby było

Dochodząc do siebie po rozwodzie i po procesie otwierania oczu bardzo często zadawałam sobie pytanie: Jak można świadomie krzywdzić osobę, którą się kocha? Była to najtrudniejsza prawda do zrozumienia w moim życiu. Ponieważ dotyczyła zarówno mojego małżeństwa jak i mojego rodzica oraz rodzeństwa. Dotyczyła mojej dotychczasowej podstawy, na której zbudowałam swoje życie. Rodzicielstwo i małżeństwo oparte jest na miłości, szacunku i wsparciu. Kiedy zaczynamy dopuszczać prawdę o relacjach narcystycznych w naszym życiu czujemy ogromny ból i zagubienie. Często myślimy o tym jak mogliśmy do tego dopuścić i nie zauważyć oraz o tym co zrobić, aby nigdy już tego nie powtórzyć. Proces leczenia po wyjściu z relacji z osobą narcystyczną dotyka wielu sfer: emocjonalnej, duchowej, psychologicznej, fizycznej, finansowej, czasami dotyczy to również molestowania seksualne. Jest w nim wiele warstw, które odkrywamy, w miarę jak wzrastamy w siłę i zyskujemy poczucie bezpieczeństwa. Aby

Osoby, które borykają się z zależnością zazwyczaj dorastały w rodzinie, w której doświadczały przemocy. Często dotyczy to dzieci, których rodzice lub rodzic borykał się z uzależnieniem lub chorobą psychiczną. Osoby zależne jako dzieci nie miały przestrzeni do budowania swojej autonomii, budowanie granic i nie czuły się bezpiecznie. Otwarta komunikacja i szczerość są wielkim wyzwaniem dla osoby zależnej jest to spowodowane brakiem asertywności i umiejętności działania w kierunku zaspakajania swoich potrzeb. Dbanie o siebie i działanie w kierunku zaspokojenia tego czego pragniemy jest często zaniechane w momencie, kiedy napotykamy jakiekolwiek przeszkody. W moim życiu była nieskończona ilość takich sytuacji. Przeszkody powodowały, że chowałam się i nie podejmowałam kolejnej próby po to, aby uniknąć przeszywającego odrzucenia. Łatwiejszą opcją było schowanie mojej prawdy i wzięcie odpowiedzialności za potrzeby innych. Może to dotyczy również Ciebie? Zastanów się na ile potrafisz otwarcie zadbać o swoje

Nasze programowanie z dzieciństwa powoduje, że żyjemy schematami, których nie jesteśmy świadomi. Żyjemy w oddzieleniu od naszego Ja i nie potrafimy czerpać i podążać za wskazówkami, które wypływają z naszego wnętrza lub robimy krok w kierunku siebie, ale ciche podszepty wewnętrznego krytyka powodują, że wycofujemy się z wcześniej podjętych decyzji. Jak na przykład tej o zdrowym trybie życia, rzuceniu palenia, zerwaniu kontaktu z toksyczną osobą. Jeżeli jesteśmy odłączeni od naszego Ja, wtedy możemy borykać się z: Nadwrażliwością, Nieufnością, Perfekcjonizmem, Nad Odpowiedzialnością lub jej Brakiem, Byciem bardzo Krytycznym, Brakiem Empatii, Obsesją, Wątpieniem w Siebie, Pozwalaniem na Przemoc, Oddzieleniem się od Emocji, Depresją, Wycieńczeniem, Wewnętrzną Pustką, Nad Reaktywnością, Zależnością, Brakiem Granic, Izolowaniem się od Świata i Ludzi, Symptomami Złożonego Stresu po Urazowego. U podstawy tych problemów leży toksyczny wstyd, poczucie winy i przeszywające uczucie odrzucenia przez naszego rodzica, a tym samym nasze plemię. Uświadomienie

Kochani jest to temat o który często mnie pytacie, dlatego też postanowiłam napisać o tym. Niewiele jest dostępnych badań czy opracowań dotyczących rodzicielstwa rodziców narcystycznych, dynamiki takiej rodziny oraz efektów jakie ma takie rodzicielstwo na dzieci. Patrząc na swoje doświadczenia bycie dzieckiem narcystycznego rodzica odcisnęło ogromne piętno na mnie i moim życiu. Jednocześnie przez lata nie byłam świadoma problemu. I myślę, że to dotyczy wielu osób. Jeżeli jesteś w związku w którym matka czy ojciec Twojego dziecka jest osobą o cechach narcystycznych pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie tego z kim masz do czynienia. Wiele osób które do mnie piszą - wierzy, że te osoby potrafią kochać bezwarunkową miłością swoje dzieci. Myślałam podobnie, jednak życie pokazało mi zupełnie coś innego. Jeżeli nie przestrzegasz warunków i oczekiwań tracisz zainteresowanie, a otrzymujesz odrzucenie i zniesmaczenie. Potwierdzenie moich słów możecie odnaleźć w książkach dotyczących