Przemyślenia

Wewnętrzny krytyk

Krytyczny wewnętrzny głos to wyniszczający schemat myśli skierowanych do nas. Głos, który ocenia nas jako niewystarczających i wadliwych, nie zatrzymany wywołuje coraz większe spustoszenie w naszym wnętrzu.

Świadomość istnienia wewnętrznego krytyka to pierwszy krok do zatrzymania go.
Bardzo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia.

Obserwuj swoje myśli, kiedy popełnisz błąd. Skieruj swoją uwagę do wnętrza, kiedy poczujesz odcięcie emocjonalne, zdenerwowanie czy rozkojarzenie. Wsłuchaj się w komunikaty, które wysyła wewnętrzny krytyk. Zastanów się nad tym jakie zdarzenie i/lub sytuacja spowodowała, że wewnętrzny krytyk stał się aktywny.

Spróbuj skupić się na tym co Ty naprawdę czujesz w ten sytuacji, która aktywowała krytyka?
Wewnętrzny krytyk chce kontrolować wszystko i oczekuje od Ciebie perfekcji.
Zadaj sobie pytania: Czego się boję w tej sytuacji? Jeżeli to czego się boję wydarzy się co to oznacza? Czy naprawdę potrzebuję takiej ochrony? Czy dam sobie radę z konsekwencjami?

Wewnętrzny krytyk oparty jest na strachu i niepokoju. Powoduje, że nie jesteśmy w stanie polegać na sobie, mamy problem z wyrażeniem emocji bojąc się, że spowodujemy coś złego, obawiamy się utraty kontroli, jesteśmy nieufni, izolujemy się, czujemy się samotni i porzuceni. Towarzyszy nam przekonanie, że nie zasługujemy na miłość, jesteśmy wadliwi, nieodpowiedni i gorsi i uważamy, że zasługujemy na złe traktowanie.

Przemoc doświadczona we wczesnym dzieciństwie powoduje, że nasze super ego, które ma nas chronić staje się jadowitym głosem nienawiści, który wyniszcza nas. Te myśli są destrukcyjne, nie pomagają nam odbudować się po traumie doświadczonej w dzieciństwie i toksycznej relacji.

Wewnętrzny krytyk stopuje nas przed zmianą. Bardzo często siłą naszej woli robimy pierwszy krok ku nowemu, a później pod wpływem działań wewnętrznego krytyka odpuszamy tę zmianę, rezygnujemy z siebie nie wiedząc, że to nie my tylko toksyczny głos w nas. Postaraj się kwestionować te myśli i wyłapywać momenty, w których wewnętrzny krytyk się aktywuje. Jesteś osobą wartościową, która zasługuje na miłość.

Podczas kolejnego ataku krytyka zauważ jego oddziaływanie na Ciebie, zobacz, jak się zachowujesz, co myślisz o sobie i świecie. Jeżeli rozpoznasz te myśli zamień je na pozytywne. Nie poddawaj się po pierwszym podejściu, krytyk łatwo nie odpuszcza jest schematem utrwalonym w Tobie od dziesiątek lat.
Powodzenia <3

Osadzenie HTML nie jest możliwe.
YouTube

Jak sobie radzić z osobami toksycznymi

Kochani nagrałam dla Was film, w którym mówię o kilku krokach, które pomogą Wam radzić sobie w sytuacjach, kiedy kontakt z osobą toksyczną jest nieunikniony z rożnych powodów.

Kiedy rozstawałam się z ojcem moich dzieci nie myślałam o tym, że będziemy się kontaktować w kwestiach związanych z dziećmi. Te kontakty to duże wyzwanie. Pozostać przy sobie, zadbać o dzieci i trzymać granice. Myślę, że każda osoba, która jest w podobnej sytuacji wie o czym mówię. Te kroki, o których mówię ratowały mnie wielokrotnie przed emocjonalną burzą.

Wiele osób boryka się z chorym toksycznym rodzicem. Jeżeli nasza sytuacja materialna nie pozwala nam na zatrudnienie osoby z zewnątrz wtedy to my przejmujemy tą rolę. W takiej sytuacji pozostanie przy sobie jest kluczowe dla naszego zdrowia.

To samo dotyczy sytuacji w pracy, kiedy nie widzimy dla siebie możliwości zmiany miejsca pracy z różnych powodów.

W takich czy wielu innych sytuacjach bardzo ważna jest świadomość naszych uczuć, naszego stanu emocjonalnego i obszarów, w których potrzebujemy się wzmocnić, aby ta osoba nie miała kontroli nad nami.

Życzę Wam owocnej pracy i wewnętrznej podróży <3

2018_06_01_Czym są złożone objawy stresu pourazowego
YouTube

Czym są złożone objawy stresu pourazowego?

Leczenie skutków złożonego stresu pourazowego jest złożone.
Rodzice, którzy stosowali przemoc i porzucenie doświadczyli nas na wielu poziomach: emocjonalnym, duchowym, poznawczym, fizycznym i psychologicznym.

CPTSD złożone objawy stresu pourazowego powodują, że wszystko co robisz jest trudniejsze.

Dlaczego jest to trudniejsze, ponieważ doświadczając CPTSD doświadczasz emocjonalnej regresji, podczas wykonywania różnych zwykłych czynności i nie masz świadomości, że tak się dzieje. Dochodzi do tego jeszcze atak ze strony wewnętrznego krytyka, który wyrzuca w Twoim kierunku wiele przykrych słów lub wyszukuje we wszystkim zagrożenia.

Aby wyzdrowieć potrzebujesz nauczyć się jak wspierać siebie – drogą do zdrowia i odzyskania wewnętrznej harmonii i szczęścia jest zaspokojenie wszystkich potrzeb, które nie zostały zaspokojone przez rodzica w dzieciństwie i procesie dojrzewania.

Dzięki temu wyzwalamy się z roli “więźnia własnego dzieciństwa” (Alice Miller)

Miniaturka_13
YouTube

Osobowość toksyczna – znaki ostrzegawcze cz.2

Oddaje Wam kolejne nagranie dotyczące zachowań, które są znakami ostrzegawczymi, które powinny nas obudzić i pobudzić do przyjrzenia się, w jakiej relacji jesteśmy lub w jaką relację wchodzimy. Wierzę też w to, że ten film, a właściwie informacje w nim zawarte pomogą Wam nabrać pewności i potwierdzą to, co czujecie od dawna będąc w relacji z osobą toksyczną. Czasami potrzebujemy małej iskierki, która zapalona otworzy nas i pomoże nam uwolnić się i zerwać zależność.

Zapraszam Was <3

Emocje

Wstyd

Czuję w ciele znany mi dobrze ból, więc siadam do pisania. Słowa są dla mnie ratunkiem, potrafią przekazać to, co woła o uwagę, to terapia. Dzisiaj przyszedł czas na toksyczny wstyd. Każdy, kto żył w cieniu narcystycznego rodzica ma w żyłach wstyd zamiast krwi.

Dlaczego, bo to jedzenie, którym narcysta karmi swoje dziecko, aby siedziało cicho, aby nie budziło jego ran. Każda próba bycia sobą, każde wołanie o uwagę o emocjonalne zaangażowanie, akceptację i miłość jest dorzucone – ponieważ ona nie ma w sobie miłości, którą mogłaby się podzielić. Toksyczny wstyd zaaplikowany w dzieciństwie nie znika, nie odchodzi ot tak, dotkliwie naznacza każdą relację.

W mojej głowie słyszę zdanie: Czego Ty jeszcze ode mnie chcesz?
Mam przestać chcieć, nie wolno mi chcieć. Mam brać to, co matka daje i nie marudzić, nie mieć zastrzeżeń. Uwierzyłam tak głęboko w to zdanie, że właśnie tak postępowałam. To spowodowało, że czułam ogromną pustkę, wieczny głód, bo nawet jak mogłam w życiu decydować o tym, co mogę wziąć, kupić, poprosić – nie robiłam tego. Czekałam na decyzję kogoś innego. Nie wiedziałam, czego tak na prawdę potrzebuje, brałam to, co pod ręką, stąd ta mania kupowania, wrzucałam produkty do koszyka, nieważne, co liczyło się tylko zapełnienie tej cholernej pustki, która boli.

Każde dziecko ma prawo dostać od matki miłość, ciepło emocjonalne, współczucie i akceptacje. Żadne dziecko nie powinno być karane za to, że tego potrzebuje. Nie powinno być obgadywane, wyśmiewane, wyszydzane za to, że potrzebuje miłości. Podstawowym obowiązkiem rodzica jest miłość do powołanego przez siebie do życia dziecka.

Jak się okazało za tak wysoki poziom toksycznego wstydu mogę podziękować nie tylko mamie, ale również i babci, która z założenia miała się mną troskliwie opiekować. Szkoda tylko, że mnie biła nie radząc sobie z moją tęsknotą za miłością i ciekawością małego dziecka. Ona chciała mieć spokój, a ja według niej na złość miałam milion potrzeb. A matka uciekała w pracę, fundując córce to, co sama znała z dzieciństwa. Zamknięte koło nienawiści.

Przez całe życie wiedziałam, że nie jestem kimś wartościowym, wiedziałam, że niczego nie osiągnę, więc nawet się nie starałam, a nawet jak pomimo braku starań coś mi wychodziło to udawałam, że tego nie ma. Tak bardzo nie umiałam zobaczy w tym kłamstwa i manipulacji. Totalny brak poczucia bezpieczeństwa więził mnie w starych przekonaniach odbierając siłę do wyjścia.

Otaczałam się ludźmi, którzy mi to potwierdzali, którzy byli tak samo zamknięci emocjonalnie i niedostępni jak ona. Każde odrzucenie było potwierdzeniem prawdy zaprogramowanej we mnie. Mój wstyd nabierał mocy z każdym odrzuceniem i każdą krytyką.

 

Moje ciało walczy ze sobą przeciąga linę pomiędzy uda jej się czy polegnie, a sędzią jest ona, moja matka. Kogo mam wybrać siebie, czy ją? Jeśli wybiorę siebie oznacza to, że zasługuję na miłość i chcę się nauczyć ją sobie dawać, jeśli wybiorę matkę oznacza to, że moje cierpienie będzie trwać. Niby wiem.

Każdorazowy wybór mojej własnej drogi budzi toksyczny wstyd. Z tyłu głowy pojawia się wątpliwość czy mam do tego prawo, czy wolno mi zaspokoić swoją potrzebę? Wybieram i patrzę w twarz odrzuceniu, słucham jego nienawistnych podszeptów. Robię kolejny krok.

Kiedy tulą mnie kochające ramiona czasami jest mi trudno w nich pozostać, czasami nie umiem przyjąć miłości. Kochający człowiek jest zagadką, którą uczę się rozwiązywać.