Brak produktów w koszyku.

Brak produktów w koszyku.

aldo-delara-uKBWMxGVLLg-unsplash (1)
Nowa TyToksyczne dzieciństwo

SYNDROM OSZUSTA

 

Czułaś się kiedyś jak oszustka? Jeżeli tak to jestem z Tobą. Syndrom oszusta dotyczy również takich osób jak, Meryl Streep, Emma Watson, Kate Winslet.

Co ja tutaj robię?
Prędzej czy później ktoś się zorientuje, że jestem oszustką i prawda wyjdzie na jaw?
Nie pasuję tu?

Syndrom oszusta może dotknąć każdej osoby, w każdym zawodzie i nie musi dotyczyć tylko kwestii zawodowych.

Jest to uczucie wątpienia w siebie i naszych kompetencji. Nie ma tu znaczenia nasze przygotowanie, wiedza, czy innego typu kompetencje i osiągnięcia. Ten stres spowodowany syndromem oszusta może odcisnąć ślad na Twoim zdrowiu. Typowym znakiem, który może wskazywać, że borykasz się z syndromem oszusta to mówienie o swoim sukcesie w jakiejś dziedzinie Twojego życia, jako „szczęściu, czy zbiegu okoliczności”. A nie Twojej zasłudze.

 

Syndrom oszusta to odczuwany przez nas wewnętrzny konflikt pomiędzy tym jak postrzegają nas inni, a tym jak my widzimy siebie. Nie wierzymy w to, że zasłużyłyśmy na to co jest w naszym życiu i boimy się, że wydarzy się coś co spowoduje, że to zniknie z naszego życia, a inni ludzie dowiedzą się tego, kim jesteśmy naprawdę.

Kiedy odczuwamy syndrom oszusta, wtedy pracujemy ciężej niż powinniśmy po to, aby inni nie zobaczyli naszych wad i pomyłek, chcemy w końcu zasługiwać na to, w co nie wierzymy, że nam się tak naprawdę należy, pozbyć się poczucia, że oszukujemy innych.

Niestety ta praca, którą wkładamy i osiągnięcia, które za tym stoją nie powodują, że zmieniają sytuacji. Z czasem, jeżeli nie zrobimy nic z tym stanem, możemy borykać się z lękiem, depresją i poczuciem winy, możemy też doświadczać stanów wypalenia. Wiąże się to z ciągłym życiem w strachu i dążeniu do perfekcji.

Dobra wiadomość jest taka, że nazwanie tego, z czym się borykamy jest ważnym krokiem w procesie leczenia.

 

Zanim jednak do tego przejdziemy chciałabym Ci powiedzieć w kilku zdaniach o tym skąd to się bierze. Nie ma jednej jasnej przyczyny, natomiast jest kilka różnych czynników, które w połączeniu mogą być przyczyną syndromu oszusta.

 

I jak w większości przypadków wracamy do dzieciństwa. Jeżeli Twoi rodzice oczekiwali od Ciebie w szkole wysokich ocen i innych osiągnięć, byli bardzo krytyczni i oceniający, porównywali Cię do rodzeństwa albo innych dzieci, byli kontrolując i nadopiekuńczy.

Wiąże się to również z Twoją osobowością i przekonaniami jakie mamy na swój temat, które najczęściej wynosimy z wczesnych lat życia. Jeżeli jesteś osobą, która ma skłonności do perfekcjonizmu, wierzysz, że nie dasz sobie rady, czujesz, że jesteś gorsza niż inni, nie widzisz swojej wartości, nie potrafisz nazwać swoich mocnych stron i talentów, wątpisz w to, że ktokolwiek może myśleć o Tobie dobrze.

 

 

Jeżeli czujesz się jak oszustka i pracujesz ciężko próbując zmienić to kim jesteś to pamiętaj proszę, że zewnętrzne atrybuty nie zmienią Twojego postrzegania siebie. Możesz to zrobić tylko Ty.
Zaczynamy od emocji, zacznij o tym mówić. Dla mnie samej przyznanie się do tego i powiedzenie o tym, było niesamowicie trudne, bałam się i strasznie się tego wstydziłam. Wierzyłam, że jeżeli to powiem, to wszyscy się nagle ode mnie odwrócą.

 

Bądź prawdziwa, powiedź szczerze:
Co o sobie myślisz?
Jak się tym czujesz, myśląc o sobie w ten sposób?
Jakie masz przekonania o sobie i świecie?
 

Warto pójść na terapię, poszukać wsparcia w osobach z rodziny, czy przyjaciołach.

 

Co możesz dla siebie zrobić:
buduj w sobie współczucie i zrozumienie dla siebie i swoich problemów
wyłapuj momenty, w których porównujesz się do innych
nazwij swoje mocne strony i talenty
nazwij swoje sukcesy w każdej dziedzinie życia
zachęcaj się do działania
kwestionuj swoje wątpliwości, czy to rzeczywiście jest prawda
zastanów się w jaki sposób ograniczasz się i nie pozwalasz sobie na rozwój swoich talentów

 

Zastanów się nad tym, czym dla Ciebie jest życiowy sukces?

Pamiętaj proszę o tym, że sukces NIE jest perfekcją. Co więcej na drodze do sukcesu, każdy z nas napotyka na poprzeczki i problemy i to nie czyni nas oszustami.

W tym całym procesie niesamowicie ważne jest danie sobie współczucia, dobroci i ciepła – zero oceny. Jeżeli będziesz się wspierać i kultywować taką postawę wtedy będziesz miała przestrzeń na zdrowy rozwój. Pamiętaj proszę o tym, że jeżeli nie wierzysz w to, że zrobisz to sama możesz dołączyć do Wilczego Stada miejsca, które jest kopalnią narzędzi do rozwoju osobistego i wewnętrznej przemiany. Wilcze Stado to również grupa na FB, gdzie znajdziesz wsparcie i akceptację. Zapraszam Cię TUTAJ.

 

jaime-dantas-YpUS3OcUiTc-unsplash (1)
Toksyczne dzieciństwoToksyczne związki

CZYM JEST GASLIGHTING?

Jest to forma manipulacji, która pojawia się w relacjach w których jest przemoc. Jest to ukryta forma przemocy, która prowadzi do tego, że osoba, która jest jej celem zaczyna kwestionować to co widzi, czuje, słyszy i myśli. Im dłużej doświadczamy gaslightingu tym bardziej wierzymy w to, że tracimy zmysły.

Gaslighting najczęściej jest częścią relacji romantycznej ale nie tylko może się pojawić w pracy i przyjaźni i oczywiście w rodzinnym układzie.
Tak jak pisałam wcześniej gaslighting podkopuje nasze przekonanie o tym, jak widzimy naszą rzeczywistość.

A osoba, która go stosuje kwestionuje nasze uczucia „Jesteś przewrażliwiona. Wcale nie jestem obrażona/y”.

Kwestionuje nasze postrzeganie rzeczywistości „Ciągle mówisz, że nie spędzamy ze sobą czasu. Przecież spędzamy go razem. Coś jest z Tobą nie tak”.

Zaprzecza temu, co wcześniej powiedziała „Nigdy nie mówiłam, że dostaniesz podwyżkę. Jesteś kiepskim pracownikiem i nigdy bym czegoś takiego nie zasugerowała, ani powiedziała”.

Mówi, że robiłaś coś, czego nie robiłaś albo byłaś gdzieś, gdzie nie byłaś. „Nie pamiętasz naszego spotkania z Olkiem i Pauliną, serio, powinnaś się leczyć!”

 

 

Po takiej rozmowie czujesz się oszołomiona i zastanawiasz się co się stało, chyba naprawdę mam jakieś problemy ze sobą. Ta strategia powoduje, że zaczynasz wątpić w to co się dzieje w Twoim życiu i w samą siebie. Czujesz się coraz gorzej i zaczynasz zauważać coraz więcej problemów jakie masz.

 

Kiedy ktoś używa gaslightingu robi to poprzez:
Dyskredytowanie Ciebie

Często dzieje się tak, że osoba, która używa gaslightingu rosiewa plotki na Twój temat pod postacią „zamartwiania się o Twoje zdrowie” informuje innych, że coś jest z Tobą nie tak, że przeżywasz załamanie, depresję albo innego rodzaju problemy emocjonalne. Niestety wiele osób staje po stronie takiej osoby i wierzy jej. To niesamowicie skuteczna forma przemocy. Pamiętaj proszę również o tym, że manipulator może również używać triangulacji i wmawiać Ci, że inne osoby uważają, że coś się z Tobą dzieje albo mówią o Tobie negatywne rzeczy. Po to, aby odizolować Cię oraz po to, byś źle myślała o sobie.

Rozproszenie Cię

Podczas rozmowy z manipulantem zadając pytanie nie dostajesz odpowiedzi, tylko Twoja uwaga zostanie przekierowana na inną sprawę, sytuację, czy temat. Jest to zamierzone działanie, ponieważ Ty tracisz grunt pod nogami i pewność, że to o co pytasz jest ważne.

Okłamywanie Ciebie

Osoba toksyczna, która stosuje gaslighiting robi to jawnie i bez żadnych problemów. Tworzy kłamstwa na zawołanie i bez zawahania nawet jeżeli Ty pokażesz, że to co mówi jest kłamstwem. Ulegamy takim zachowaniom, ponieważ osoba toksyczna jest niesamowcie przekonująca i pewna tego, co mówi.

Minimalizacja Twoich emocji i uczuć

To taktyka, która pozwala manipulatorowi na wzbudzenie w Tobie wątpliwości w to, o czujesz. Będziesz się również czuła nierozumiana i wyobcowana. Co będzie powodowało coraz większe zranienie w Tobie.

Przerzucanie winy

To bardzo często wykorzystywana taktyka przez manipulatorów. W sytuacji, w której próbujesz przedyskutować problem, czy inną sprawę nagle rozmowa idzie w kierunku tego, że to o się wydarzyło jest Twoją winą. Nawet jeżeli będziesz bardzo szczera i otwarta w swoich słowach oraz będziesz mówić o tym, co czujesz. Wasza rozmowa skończy się w ten sposób, że to Ty będziesz winna całej tej sytuacji. I ostatecznie możesz usłyszeć, że gdybyś Ty zachowywała się inaczej nie byłoby takiej sytuacji.

Zaprzeczanie

Manipulator nie przyzna się do tego, że zrobił coś źle. Takie osoby robią to poprzez unikanie wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje i zachowania. Zaprzeczanie powoduje, że jeżeli byłaś celem tych manipulacji czujesz się niesamowicie źle, czujesz się nierozumiana i jest Ci trudno rozpocząć proces leczenia po doświadczonej przemocy.

Oznaki doświadczania gaslightingu: Gaslighting może powodować depresję, myśli samobójcze, uzależnianie, inne problemy psychiczne. Dlatego też tak ważne jest rozpoznanie sytuacji i relacji w których doświadczasz go.

Jeżeli masz takie podejrzenia zadaj sobie poniższe pytania:

 

  • Czy wątpisz w to, co czujesz?
  • Czy kwestionujesz swój osąd sytuacji i postrzeganie jej?
  • Czy zastanawiasz się nad tym, co jest z Tobą nie tak?
  • Czy czujesz się niepewnie i brak Ci poczucia bezpieczeństwa?
  • Czy czujesz się bezsilna i bezradna oraz pozostawiona sama sobie?
  • Czy zastanawiasz się nad tym, czy rzeczywiście jesteś taka jak inni Cię postrzegają?
  • Czy czujesz się zawiedziona sobą i tym kim jesteś? Kiedyś byłaś inna, asertywna, przebojowa i optymistyczna.
  • Czy zamartwiasz się tym, że jesteś zbyt wrażliwa?
  • Czy masz poczucie, że stanie się coś strasznego?
  • Czy czujesz się nieadekwatna, niepasująca?
  • Czy masz problemy z pojęciem decyzji?

 

Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu dotrze do Ciebie, że doświadczasz w swoim życiu gaslightingu szukaj wsparcia! Nie czekaj na poprawę albo odpuszczenie przemocy ze strony osoby, która Cię krzywdzi. Gaslighting stopniowo niszczy nasze poczucie wartości i nasze zdrowie psychiczne. Cierpimy na każdym poziomie – emocjonalnym, mentalnym, duchowym i fizycznym.

 

joshua-hoehne-rIUx_Q9_axw-unsplash (1)
Nowa TyToksyczne dzieciństwoToksyczne związki

ZAUFANIE

 

Jak zacząć ufać po doświadczeniu przemocy emocjonalnej?

Kiedy nasza relacja z narcyzem, psychopatą, socjopatą, czy innym niedostępnym emocjonalnie człowiekiem przed nami sporo pracy. Doświadczona przemoc pozostawia głęboki ślad na naszej psychice i powoduje, że jest nam trudno funkcjonować, a często wydaje nam się, że jest to niemożliwe.

 

Dokładnie sześć lat temu przeżywałam ten stan, leżąc na podłodze i zwijając się z bólu, nie wierzyłam w to, że „kiedyś będzie normalnie”. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi, że za sześć lat od teraz będę szczęśliwa, uśmiechnięta z mężczyzną u mego boku pomyślałabym, że ta osoba nie wie co mówi. A jednak tak jest. Co więcej to jak teraz żyje w niczym nie przypomina tego, jak żyłam wcześniej.

Jak to się stało, że pookładałam moje życie po totalnej katastrofie? Jak to się stało, że zaczęłam wierzyć w dobro innych ludzi i w to, że zasługuję na miłość i szacunek?

Zaczęłam od słuchania siebie i tego co mówią do mnie moje emocje, a po trzydziestu dziewięciu latach zaprzeczania im – było ich naprawdę dużo. Pierwsze, co do mnie docierało to ogromna złość i poczucie zdrady. Czułam się wykorzystana nie tylko przez mojego ówczesnego męża ale również przez moją mamę. Poczułam wtedy, że osoby, które postrzegałam jako bliskie i te, które powinny minie kochać takie nie są. Ta zdrada boli niesamowicie bardzo i myślę, że wiesz o czym piszę.

 

Często naszą reakcją w takiej sytuacji jest zamknięcie się, ochrona naszego serca i strach przed bliskością. To naturalna reakcja na nasze doświadczenia. To o jest ważne to zaopiekowanie się sobą i spojrzenie w ten strach, który stoi za tym murem, który mamy dookoła naszego serca. Budowanie zaufania do siebie, ludzi oraz życia pozwoli nam na szczęśliwe życie.

 

Pierwszym krokiem i podstawą jest odbudowanie zaufania do siebie, ponieważ narcystyczna przemoc niszczy naszą relację ze sobą i powoduje, że przestajemy wierzyć i ufać naszym emocjom, myślom i naszemu osądowi. Co możesz zrobić, aby odbudować zaufanie do siebie?

 

 

Jest kilka ważnych kroków, które Cię do tego zaufania doprowadzą.

 

Wybaczenie sobie. 

Wybaczenie sobie to bardzo ważny element tego procesu, poczucie tego, że to nie ja jestem problemem w tej całej sytuacji tylko osoba, która mnie oszukała i zmanipulowała. Doświadczenie narcystycznej przemocy powoduje, że jest w nas wiele zwątpienia, niepewności, wstydu i poczucia winy. Po takiej relacji jest nam też ciężko myśleć o sobie dobrze, kiedy zdajemy sobie sprawę z tego komu dałyśmy tyle dobra i miłości. Sama wielokrotnie biczowałam się za to, co nie jest dobre, ponieważ powtarzamy toksyczny schemat. To naturalne, że po zakończeniu toksycznej relacji jest w nas wiele emocji. Tracimy poczucie tego, co jest prawdą, co przemocą, co miłością, a co wykorzystaniem dobroci drugiego człowieka.

 

Aby poczuć swoje emocje i dotrzeć do krzywd i zranień oraz je zaleczyć potrzebujesz trochę czasu i pracy. Postaraj się być dla siebie cierpliwa i kochająca. To proces, który prowadzi Cię do zbudowania ciepłej i kochającej relacji ze sobą. W tej pracy bardzo ważne jest poznanie tej krytycznej części nas, czyli naszego wewnętrznego krytyka. Poznanie jego motywów i zadbanie o to, aby zmienił się nasz wewnętrzny dialog.

 

Postaraj się każdego dnia patrzeć na siebie oczami pełnymi miłości i współczucia, dzięki temu Twoje rany zaczną się leczyć dużo szybciej. Co więcej każdego dnia skupiaj się na myśleniu o sobie. Wiem, że to trudne i wymagające, jednak kluczowe do tego, abyś każdego dnia czuła się lepiej.

Kiedy będziesz dokonywała takich wyborów i stawiała na siebie oraz współczucie do siebie Twoja samoświadomość i samoakceptacja wzrosną, a tym samym zaufanie do siebie. Zbudujesz w sobie poczucie, że jesteś kimś na kim możesz polegać.

Słuchanie intuicji

To kolejny ważny element budowania zaufania. Nasza intuicja jest głosem naszego ja i jak wynika z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Leeds każdy z nas ją ma niezależnie od tego, czy w nią wierzymy czy nie. Jeżeli jest, to oznacza, że nawet jeżeli przestajemy jej słuchać pod wpływem naszych doświadczeń, ona tam nadal jest i możemy odbudować naszą relację. Dzięki temu, że zaczniemy słuchać intuicji dostrzeżemy również nasze emocje i mądrość jaka płynie z naszych przeszłych doświadczeń. Słuchając jej będziemy mieć szanse na wyciągnięcie wniosków i podjęcie innej decyzji niż dotychczasowa. Co pozwoli nam na nie popełnianie tych samych błędów i powielanie doświadczeń, które nie są dla nas dobre.

 

Im więcej słuchamy sygnałów, które dochodzą z naszego wnętrza, tym głośniej je słyszymy i wiemy też w jaki sposób mamy je zinterpretować. Warto, abyś wróciła do początku relacji i zastanowiła się nad tym, co było znakiem ostrzegawczym, którego nie słuchałaś i za którym nie chciałaś pójść?! Kiedy wracam do tamtych dni, wiem dokładnie, jakie zdania spowodowały, że odcięłam się od tego, co czuję i przestałam wierzyć sobie. I zaczęłam słuchać osoby, która nie dbała o moje dobro.

Jeżeli straciłaś kontakt z tym co czujesz i co mówi do Ciebie Twoja intuicja zacznij do zadawania sobie poniższych pytań kilka razy dziennie:

 

 
Jak się czuję?
Co mówią do mnie moje emocje?
W jaki sposób mogę o siebie zadbać?
Jakie sygnały wysyła do mnie moje ciało?
Czy jestem spięta w ciele? Jeżeli tak to gdzie?
Dlaczego jestem spięta?

Dzięki temu, ze zaczniesz zadawać sobie pytania Twoja relacja ze sobą będzie się pogłębiała i będziesz coraz wyraźniej czuła i widziała przemoc jakiej doświadczałaś. Jak dobrze wiesz samo widzenie i rozumienie nie jest rozwiązaniem. Potrzebujemy również czucia, dzięki temu jesteśmy w stanie przeprocesować nasze emocje i zaleczyć rany.

Nawiązanie relacji z naszą intuicją jest kluczowe po pierwsze do budowania zaufania po drugie jest niezbędne do tego, abyś rozpoznała toksyczną osobę i zadbała o siebie. Sama wiedza jest niewystarczająca, ponieważ spotykając osobę, która jest ukrytym narcyzem, czy psychopatą doświadczamy bardzo subtelnej i ukrytej manipulacji, którą trudno wychwycić i rozpoznać. Natomiast nasza intuicja i emocje pomogą nam w rozpoznaniu takich zachowań i osób.

Budowanie poczucia własnej wartości

 

To ostatni element tej układanki. Doświadczana przez lata przemoc powoduje, że przestajemy wierzyć w to, że zasługujemy na jakiekolwiek dobro i miłość. Często jest tak, że nie wierzymy, że zasługujemy na życie, a potwierdzenie znajdziemy w naszych przekonaniach. To właśnie nasze przekonania o sobie pokażą nam to czy uważamy się za kogoś wartościowego, czy też nie.

Na szczęście pomimo naszych przekonań możemy zmienić to w jaki sposób widzimy siebie i traktujemy siebie. To czego potrzebujemy do zmiany to właśnie wprowadzenia tych kroków o których tu piszę. Co jest ważne to pamiętanie o nich w naszej codzienności i powtarzanie ich po to, aby te nowe sposoby stały się naszą tożsamością. Dzięki temu zbudujesz w swoim wnętrzu świadomość siebie, która poprowadzi Cię do innego spojrzenia na siebie, zauważania swoich mocnych stron, talentów. Widzenia swojej dobroci, wrażliwości i ciepła. Zaprzestania krytycyzmu i surowej oceny siebie oraz wymagań, które są nierealne i niemożliwe do zrealizowania.

 

Poznając siebie i swoje wnętrze odkrywamy to w jaki sposób zostałyśmy zranione i wykorzystane, co jest niesamowicie bolesne, jednak jest niezbędne, ponieważ pokazuje nam prawdę. Jesteśmy w stanie odkryć te części siebie, które odrzucałyśmy.

 

Pamiętaj też o tym, że nie jesteśmy w stanie zbudować naszej wartości i pewności siebie, jeżeli nie znamy siebie na tym tak głębokim poziomie. Poznanie naszych wrażliwych punktów, trudnych doświadczeń i ran jest nieodłącznym elementem. Ten proces pozwala nam na wzmocnienie i odbudowanie naszej mocy sprawczej i siły. Twoje bogate i piękne wnętrze czeka na Ciebie i na to, abyś je zintegrowała i odkryła.

Praca nad sobą wymaga od nas cierpliwości w mierzeniu się z bólem, wybaczeniem sobie i nauką miłości do siebie, co powoduje, że jesteśmy w stanie spotkać się z naszymi emocjami i odczuciami oraz odkryć to kim jesteśmy naprawdę.

 

To wszystko buduje w nas zaufanie do siebie, a tym samym gotowość do wyruszenia w świat i budowania wiary w człowieka i życie. Kiedy ufamy sobie jesteśmy w stanie odkryć radości jakie niesie ze sobą życie. Chciałabym, abyś pamiętała o tym, że zaufanie do siebie nie oznacza, że nigdy już nie doświadczysz zranienia, czy nie popełnisz błędu. Każdy człowiek ma momenty w życiu, kiedy targają nim wątpliwości, jednak mając kontakt ze sobą jesteśmy w stanie dużo szybciej zauważyć, że coś się dzieje w naszym życiu co nam nie służy.

Wilczyco życzę Ci, abyś odnalazła w sobie dużo siły w budowaniu zaufania do siebie.

 

 

young-woman-1149643_1920
Nowa TyToksyczne dzieciństwo

WEWNĘTRZNE DZIECKO I BEZPIECZNY STYL PRZYWIĄZANIA

 

Koncentracja na naszym stylu przywiązania i praca nad nim jest niesamowicie ważna, jeżeli chcemy cieszyć się zdrową relacją ze sobą i z innymi ludźmi.

 

W ostatnim czasie, powiedziałabym od momentu, kiedy pojawiła się kwestia wirusa poświęciłam niesamowicie dużo mojego zaangażowania w pracę nad sobą i zmianę tego, jak widzę świat i siebie. Bardzo ważne było dla mnie budowanie poczucia bezpieczeństwa w moim wnętrzu niezależnie od warunków, które panują dookoła mnie. Dzisiaj czuję efekty swojej pracy i daje mi to ogromną satysfakcję i poczucie spokoju. Widzę ogromną różnicę w sobie. Budowanie swojej bezpiecznej bazy i leczenie braku poczucia bezpieczeństwa, którego doświadczyłyśmy w dzieciństwie w relacji z matką, czy innym opiekunem dzieje się poprzez budowanie relacji z naszym wewnętrznym dzieckiem.

 

Dla mnie osobiście jest to praca, która w niesamowity w sposób wzbogaciła mnie i pozwoliła mi na odzyskanie siebie i odkrycie tego kim jestem. Nasze wewnętrzne dziecko jest tą częścią nas, która jest strażnikiem naszych wspomnień, doświadczeń na podstawie, których powstały nasze przekonania i oczywiście wszystkich emocji z tym związanych. Jeżeli nie mamy zbudowanej relacji z wewnętrznym dzieckiem, to żyjemy z poziomu przekonań, które powstały w naszym dzieciństwie i zasłaniamy się wymówkami, racjonalizacjami i stoimy w miejscu nie widząc rozwiązań. Nie umiemy wtedy postawić granic, zadbać o swoje potrzeby, narażamy się też na sytuacje, które powodują w naszym życiu problemy i są często bardzo nieprzyjemne. Jest to swego rodzaju powtarzanie tego samego schematu i też tego w jaki sposób radzimy sobie z tymi sytuacjami. Sama w swoim życiu wielokrotnie naraziłam samą siebie na nieprzyjemności, ponieważ wolałam sobie sprawić przykrość niż powiedzieć komuś, co myślę. Przykłady sytuacji mogłabym mnożyć.

 

Pamiętaj proszę o tym, że każdorazowo, kiedy nie dbasz o siebie i wybierasz usprawiedliwienie – odrzucasz siebie, nie słyszysz emocji, które komunikuje Ci Twoje wewnętrzne dziecko.

 

 

 

Nasze wewnętrzne dziecko to część nas, która potrzebuje od nas uwagi, troski, akceptacji. Jeżeli tak się nie dzieje wtedy, w sytuacji w której pojawi się „wyzwalacz”, czyli sytuacja w której to, co się dzieje tu i teraz aktywuje nasze wspomnienia i sytuację z przeszłości nasze wewnętrzne dziecko reaguje i krzyczy i płacze o ratunek i zaopiekowanie się. I jeżeli nie zajmiemy się tym dzieckiem i jego emocjami z przeszłości wpadamy w bezsilność, zamrożenie, agresję, auto-agresję i działania auto-sabotażowe, które nie przybliżają nas do lepszego samopoczucia tylko mogą spowodować kłopoty na wielu poziomach, zdrowotnym i życiowym. Nasze wewnętrzne dziecko to ta cześć naszej psychiki, która jest niesamowicie kreatywna, spontaniczna i wesoła. A im więcej pracy wewnętrznej wykonamy tym bezpieczniej będziemy się czuły, co więcej będziemy też równowadze i w sobie.


Co możemy dla siebie zrobić, aby zbudować w sobie to poczucie bezpieczeństwa?

 

Naszym zadaniem jest poznanie tego, co myśli i czuje nasze wewnętrzne dziecko i danie mu zrozumienia i współczucia. Czyli tworzenie jednoczenie relacji z naszym wewnętrznym krytykiem, który jak wiesz ma tendencję do tego, aby zatruwać nas toksycznymi komentarzami, osądami i krytyką.

 

Podstawą jest budowanie relacji z naszym wnętrzem, tak aby rozpoznać te ataki wewnętrznego krytyka. Jeżeli nie wiesz, jak możesz to zrobić zapraszam Cię do Wilczego Stada platformy edukacyjnej na, której co miesiąc publikuję nowe materiały do pracy nad sobą, są to warsztaty online, podcast, medytacja i ćwiczenia. Na dziś masz do dyspozycji 14 tematów do budowania relacji ze sobą i leczenia ran.

 

Dzięki temu, że zaczniemy słuchać, rozmawiać, dociekać, wspierać i przyjmować to, co mówi do nas nasze wewnętrzne. Da nam to lepsze zrozumienie swojego sposobu postępiania, pomoże to nam dopuścić do siebie nasze lęki i odnaleźć w sobie siłę do działania i mobilizacji. Dzieje się tak, ponieważ każda część naszego wnętrza chce czuć się bezpiecznie, chcemy czuć się kochane, doceniane i ważne. Możesz wyobrazić sobie swoje wewnętrzne dziecko, jako część Twojej psychiki, która jest zamrożona i do której nie masz dostępu. Ta część Ciebie została zamrożona, ponieważ doświadczyłaś w przeszłości na tyle trudnych emocji, że nie potrafiłaś sobie z nimi poradzić, dziś jest to możliwe. Masz narzędzia do tego, aby się odmrozić – potrzebujesz do tego, odrobinę ciekawości, otwartości i ciepła. Dzięki temu, że odmrozisz tę część siebie będziesz mogła wypełnić to miejsce w swojej psychice, które do teraz było puste.

Co nam to daje?! Patrząc na swoje życie i to co się w nim wydarzyło wiem, że niesamowicie dużo. W ostatnich latach poczułam, że to ja dorosła stałam się kierowniczką mojego życia! Wow, nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to mega sukces i skok. Wcześniej czekałam na to, aby rzeczy zaistniały w moim życiu, a teraz jeżeli chcę, aby coś się w nim wydarzyło działam. Stałam się dorosła, dbam o swoje wewnętrzne dziecko, tak jak robiłaby to kochająca mama. Co jest byciem swoim rodzicem, a co powoduje, że buduję w swoim wnętrzu bezpieczną bazę, do której mogę wrócić, kiedy źle się czuje oraz kiedy brakuje mi zasobów lub jest źle.⁣

Dzięki pracy z wewnętrznym dzieckiem, nasza przeszłość nabiera innego wymiaru, staje się prawdziwa, nie jest już czymś do czego nie chcemy wracać albo co powoduje, że płaczemy, a może też wywoływać w nas złość albo strach i chęć ucieczki. Ta praca daje nam coś jeszcze, zaczynamy zauważać swoje zachowania, które nam nie służą bardzo wyraźnie i mamy w sobie świadomość oraz przestrzeń pełną miłości na danie sobie wsparcia i zrozumienia, wiem, że te zachowania były efektem tego, co otrzymałyśmy w dzieciństwie. Ten wewnętrzny rodzic daje nam też dużo motywacji do zmiany, ale takiej która wypływa z naszej wewnętrznej motywacji, a nie przymusu i dociskania się.

 

Wiesz co możesz zrobić, aby pomóc sobie w tym procesie?
1. Zacznij kwestionować swoje stwierdzenia, oceny, myśli.
2. Zauważaj, kiedy porównujesz się do innych, kiedy oceniasz innych
3. Zacznij świadomie zmieniać to w jaki sposób widzisz świat i siebie.
4. Mów do siebie pozytywnie, wspieraj się i motywuj do działania. Masz gorszy dzień – to znak, że Twój