Nowa TyToksyczne dzieciństwo

Dlaczego emocje są tak ważną częścią naszego życia?

 

„Emocje mówią nam o tym, dlaczego i jak ważna jest dla nas dana rzecz.”
Carl Jung

 

Emocje są czymś nieodłącznym w naszym życiu. Są naturalną jego częścią. To emocje mówią nam o tym, kim jesteśmy i co się dzieje w naszym wnętrzu. Nasze emocje mówią nam również o tym jak czujemy się z tym, co dzieje się na zewnątrz. To co czujemy jest odpowiedzią na nasze zaspokojone i niezaspokojone potrzeby. Na nasze utrzymane i przekroczone granice. Są również reakcją na to na ile podążamy za swoimi wartościami i intuicją. Dobry kontakt z emocjami powoduje, że nasze relacje są głębokie i prawdziwe. A my w swoim życiu jesteśmy autentyczne i spełnione, a przede wszystkim świadome tego, co się w nim dzieje.

 

 

 
Dlaczego więc jest tak, że mamy problemy z odczuwaniem naszych emocji?
 
Ignorujemy je, spychamy, racjonalizujemy, przekłamujemy i wyciszamy.
 
 
 

Dzieje się tak z kilku powodów. Pierwszym czynnikiem, który ma ogromny wpływ na to, jaką mamy relację z tym, co czujemy jest nasza relacja z rodzicami. Jeżeli w dzieciństwie czułyśmy się kochane, akceptowane i szanowane, a nasi rodzice uczyli nas, jak radzić sobie z tym, co czułyśmy, wtedy też budowało się w nas przekonanie, że jesteśmy kochane i wartościowe. Czułyśmy się bezpiecznie i akceptowałyśmy swoje stany emocjonalne ponieważ rodzice nauczyli nas rozumienia ich. Co więcej takie wsparcie ze strony rodziców powoduje, że jako dzieci uczymy się podążania za swoimi potrzebami i wyrażania ich oraz realizacji. A to pozwala nam na zbudowanie naszej tożsamości.

 

Drugim czynnikiem jest środowisko, które wraz ze swoimi oczekiwaniami i standardami wpływa na nasz rozwój i przekazuje nam swoje spojrzenia i oceny dotyczące nas samych. Im bezpieczniej czujemy się w domu, tym pewniej otwieramy się na świat pozostając sobą, nawet w obliczu odrzucenia i krytyki. Bez konieczności nadmiernego dostosowania się.

 

 

 

 

Jednak jeżeli naszą rzeczywistością nie była rodzina pełna zrozumienia i akceptacji, wtedy też nasza relacja z emocjami nie jest harmonijna i tak jak pisałam bronimy się przed czuciem emocji i nie pozwalamy im swobodnie płynąć przez ciało. Co po latach może powodować wiele problemów natury psychologicznej i psychosomatycznej. Możemy cierpieć na zaburzenia lękowe, depresje, fobie, myśli samobójcze, chroniczny ból, choroby autoimmunologiczne, zaburzenia jedzenia i wiele innych. Nasze problemy mogą się również przejawiać, jako nieumiejętność podejmowania decyzji, brak świadomości tego, co jest naszą pasją i celem życia, możemy też borykać się z różnymi nałogami.

 

Blokowanie emocji jest dla nas sposobem na przetrwanie dzieciństwa, jest również naszą instynktowną próbą przetrwania. Jednak z czasem staje się naszym programem autodestrukcyjnym.

 

Jeżeli nasze dzieciństwo było dla nas wyjątkowo dotkliwe i traumatyczne, wtedy też mechanizmy, które trzymają nas z dala naszych emocji są bardziej skomplikowane i złożone. Niezależnie od tego, jak skomplikowane są te mechanizmy to w każdym momencie naszego życia mamy możliwości zmiany naszego sposobu w jaki reagujemy na doświadczenia emocjonalne. Naszym zadaniem jest oduczenie się auto-sabotowania tego, co czujemy i nauczenie się akceptacji i wyrażania naszych emocji.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że stanięcie w prawdzie i zobaczenie tego, jak uciekam jest trudne. Najczęściej jest tak, że w obliczu komplikacji i perturbacji życiowych decydujemy się na to. Czując, że nie możemy już dłużej uciekać. W moim życiu właśnie tak było, podobnie jest dla wielu z Was z którymi pracuję.

 

Jeżeli jako dzieci nie możemy odczuwać emocji: smutku, złości, straty i frustracji wtedy, też nasze odczuwanie staje się neurotyczne i zaburzone. Co więcej w dorosłości będziemy tak długo nieświadomie kreować sytuacje, w których te wyparte emocje będę miały szansę na uwolnienie, jak długo nie zostaną uwolnione. A to oznacza, że do czasu zbudowania świadomej relacji z samą sobą, naszym życiem kieruje nieświadomość.

 

 
Dziś z perspektywy czasu i doświadczonego leczenia widzę to wyraźnie i rozumiem. Tym samym jestem sobie ogromnie wdzięczna za przebytą podróż i drogę, który wymagała ode mnie wiele.
Dlatego też każdego dnia budzę się z energią do pracy i pomocy innym kobietom, które również tego potrzebują.
 

 

Co możesz zrobić dziś, aby sobie pomóc:
Nazwij to co czujesz.

Często nasze nazewnictwo w obrębie emocji jest ograniczone do tych najczęściej wymienianych emocji: strach, złość, smutek. Dlatego warto zagłębić się w temat i zacząć nazywać nasze stany emocjonalnie pełniej. Czucie smutku nie wyklucza tego, że czujemy również zawód, zdradę, czy złość, frustrację i zniesmaczenie.

 
Naucz się identyfikować to co czujesz.

Zastanów się czy krzyk jest jedynie oznaką złości, a może pod nim jest coś jeszcze? Może czujesz bezsilność? Emocje pojawiają się w nas warstwami, szczególnie jeżeli nie pozwalamy sobie na czucie pewnych emocji np. strachu lub złości wtedy będą przykryte innymi. Ucząc się siebie schodzimy coraz głębiej pod powierzchnię i poznajemy czym tak naprawdę jest ten stan, którego doświadczamy.

 

Śledź daną emocję w ciągu dnia.

Wybierz sobie jedną z emocji np. radość i podążaj za nią przez cały dzień. Zauważ ile jest radości w ciągu Twojego dnia. Staraj się zauważać okoliczności związane z emocją, którą monitorujesz. Co się działo w Twoim życiu, z kim byłaś i jakiej sytuacji to dotyczyło. Ta świadomość pozwoli Tobie rozpoznać to jaki wpływ na Ciebie mają osoby, sytuacje i co możesz zrobić, aby lepiej się czuć.

Każdego dnia jedne krok.

Emocje, które zostały przez nas wyparte i których nie pozwalałyśmy sobie czuć przez lata mogą być trudne do poczucia. Namawiam Cię do tego, abyś nie poddawała się i starała się pracować z nimi codziennie. Nie myślę tu o godzinach pracy, wystarczy, że poświęcisz im kilka chwil w ciągu dnia. Z czasem odczujesz jak wiele korzyści płynie z tych małych działań. Pamiętaj też o tym, aby w trudnych momentach szukać wsparcia, czy w bliskich, przyjaciołach czy w terapii.

Ucz się wyrażania emocji w zdrowy sposób.

Kiedy nawiążesz głębszą relację z tym, co czujesz, nauczysz się nazywać emocje i śledzić, kolejnym krokiem jest nauka wyrażania ich. Im bardziej będziesz rozumieć to co czujesz, tym łatwiej będzie Tobie rozmawiać z bliskimi Ci osobami o tych odczuciach. Dzięki temu Wasza relacja będzie mieć szansę na pogłębienie i zrozumienie. Otwartość emocjonalna daje również szanse na otrzymanie od drugiej osoby wsparcia.

 

Zwracaj uwagę na swoje ciało.

Chciałabym, abyś zatrzymała na się na chwilę i zadało sobie pytanie. Kiedy zamkniesz oczy, przeskanuj proszę swoje ciało i zauważ, czy dochodzą do Ciebie jakiekolwiek odczucia z niego? Emocje są odczuwane w ciele dlatego tak ważna jest uważność i uczenie się wyłapywania sygnałów, które z niego dochodzą do nas. Skupienie na odczuciach z ciała może nam pomóc wyłapać to, co czujemy i jak wpływa na nas to co się dzieje w naszym życiu. Bardzo często złość odczuwamy gdzieś pomiędzy głową i klatką piersiową, natomiast strach jest odczuwany w naszym brzuchu i klatce piersiowej. Odczuwane emocje mogą spowodować, że będziemy czuć ciężar, pobudzenie, rozedrganie, mdłości.

 

 

Wilczyco zapraszam Cię do rozpoczęcia Twojej przygody z emocjami albo też kontynuacji podczas warsztatów Sekret Życia w Równowadze, które odbędą się w Warszawie – 24 października 2020. Jest to wyjątkowa okazja do wspólnej pracy.

 

Podczas warsztatów każda z uczestniczek ma szansę na podzielenie się swoimi doświadczeniami w bezpiecznej atmosferze i otrzymanie wsparcia i pomocy. Podczas warsztatów będziemy mówić o tym, co trzyma nas w potrzasku i nie pozwala skontaktować się z tym co czujemy. Nazwiemy mechanizmy i przeszkody, które stoją na drodze kontaktu z emocjami. Każda z uczestniczek nauczy się również tego, jak rozpoznawać emocje i nazywać je. Podczas warsztatów otrzymacie materiały i medytacje, które będą kierunkowskazem do pracy w domu i wsparciem w niej. Po to, aby pomóc sobie w pokonywaniu oporu jaki może pojawić się w tym procesie.

 

Jeżeli jesteś zainteresowana uczestnictwem w warsztatach Sekret Życia w Równowadze – Zapraszam Cię tutaj.

 

 

Nowa TyToksyczne dzieciństwoToksyczne związki

Lęk, zamartwianie, stres

 

Osoby, które przeżyły traumę idą przez życie unikając bólu, chcą po prostu przetrwać dzień. Wypatrują tego bólu i cierpienia i nie chcą go więcej w swoim życiu.   

Ponieważ każda bolesna sytuacja potwierdza przekonanie, że nie zasługuję na miłość i to kim jestem to za mało, aby być szczęśliwym.

Kiedy doświadczysz bolesnego dzieciństwa potrafisz dostrzec ten ból i strach w innych nawet, jeżeli przybiera on inne formy niż Twoja.

 

Tak naprawdę zdecydowana większość z nas ma taki ból w sobie jednak uczymy się na wiele różnych sposobów na to, aby przykryć ten ból i założyć uśmiech.

 

Przez wiele lat chodziłam po ulicy ze sztucznym uśmiechem, ponieważ nie akceptowałam tego smutku w sobie. Ten uśmiech nic mi nie dał poza wysyłaniem fałszywego obrazu siebie ludziom wokół mnie i pogłębiającą się depresją.

 

Czułam ogromny lęk o wszystko, odgrywałam w głowie miliony katastroficznych scenariuszy, z których prawie żaden nie stał się prawdą. Kiedy cokolwiek działo się inaczej niż oczekiwałam od razu wpadała w reakcję obronną, aby uchronić się przed bólem, nie potrafiłam walczyć o swoje marzenia i wizje.

 

 

Jeżeli jest w nas tyle lęku i bólu nie jesteśmy w stanie żyć z poziomu miłości i radości owszem możemy podejmować takie próby, jednak są one skazane na porażkę.

 

Dlaczego?
Ponieważ nosimy te uczucia w sobie i nie chcemy ich słyszeć, tylko uciszamy je i/lub odwracamy od nich głowę.

Dlaczego?
Ponieważ tak bardzo boimy się tego, że jak zaczniemy ich słuchać to nas pokonają, za dużo stracimy, nie damy sobie rady z konsekwencjami i pewnie jeszcze wiele innych przekonań blokuje nas przed tym.

 

Rzeczywiście początki kontaktowania się z emocjami z przeszłości zakotwiczonymi w naszym ciele są trudne i wymagają od nas wiele pracy. Ponieważ jest w nas wiele przekonań, które nas blokują przed tym, aby czuć oraz nasz mózg jest tak skonstruowany, aby nas chronić przed bólem.
To jest wystarczające, aby przy pierwszym podejściu powiedzieć Tobie STOP zostaw to i zajmij się czymś co daje Ci zapomnienie.

 

Takich momentów w moim życiu było bardzo wiele. Jednak zawsze wracałam, ponieważ ten smutek i lęk odzywały się znowu, a racjonalizacje i próby ucieczki nie pomagały na długo.

Zagłębianie się w to co czuję pozwoliło mi na zobaczenie tego jak bardzo byłam podszyta lękiem, jak bardzo lęk decydował o moim następnym kroku, lęk przed bólem.

 

 

Ten mechanizm był motorem moich działań. Dopiero narodziny moich dzieci zaczęły kierować moją energię w stronę miłości. To dla nich zaczęłam zgłębiać temat miłości i z czasem zaczęłam to robić też dla siebie.

 

 

Jeżeli chcesz sobie pomóc w kształtowaniu swojej relacji z emocjami warto zacząć zauważać siebie i swoją reakcję na doświadczane emocje. Zapraszam Cię do pobrania mini kursu, który wprowadzi Cię w świat emocji. Znajdziesz go TUTAJ

 

 

Warto pytać siebie o swoje samopoczucie kilka razy dziennie i zauważać swoje ciało jako ono reaguje na to co czuję.

Albo obserwować swoje ciało i pytać siebie co takiego się stało, że drżą mi ręce albo mam zmarszczone brwi. Jeżeli chcesz, aby to się stało Twoją codzienną praktyką zapisz to na kartce, którą przykleisz w kilku miejscach w których najczęściej przebywasz.

 

 

Zmiana sposobu funkcjonowania potrzebuje czasu i ćwiczeń. Jeżeli chcesz w nowy sposób postrzegać siebie zacznij proszę od drobnych kroków, które wkrótce napędzą wielką zmianę.

 

 

 

 

Jeżeli czujesz, że to co piszę to część Twojego życia zapraszam Cię na Warsztaty Sekret Życia w Równowadze podczas, których dostaniesz narzędzia do pracy z emocjami czyli nauczysz się docierać do nich oraz dowiesz się dlaczego tak jest, że nie umiemy czuć. Co więcej powiem Ci dlaczego czucie jest kluczem relacji ze sobą i innymi.

Terminy warsztatów znajdziesz TUTAJ.

 

Powodzenia i zapraszam <3

 

Toksyczne dzieciństwo

Dysfunkcyjne dzieciństwo

 

Słowem powiedzianym w odpowiednim momencie,
można zabić lub upokorzyć,
nie brudząc sobie rąk.
Pierre Desproges

 

Dorastając w domu, w którym empatia i wrażliwość na dziecko były nieobecne powoduje, że nasze ciała gromadzą niewidoczne rany. Doświadczając braku miłości, akceptacji i bezpieczeństwa nie budujemy samoświadomości, tożsamości, ani poczucia wartości, nie widzimy siebie jako kogoś kto ma prawo do szczęścia. Każdy nasz dzień to próba udowodnienia sobie i światu swojej wartości i zasługiwania.

 

Takie życie to zabójczy wyścig, który dla wielu osób kończy się próbą samobójczą, chorobą, nałogiem. Takie życie to ciągłe spotykanie się z samo-rozczarowaniem, samo-odrzuceniem i samo-zniesmaczeniem, które odzwierciedla nasze otoczenie przysyłając ludzi i zdarzenia, które nam to potwierdzą.

 

Przez lata szukałam rozwiązania tych problemów. Wyczerpujące poszukiwanie swojej wartości w zewnętrznych rzeczach i sukcesach. Jednak żadna z tych rzeczy nie spowodowała, że zaznałam spokoju, ponieważ zawsze pojawiał się ktoś kto był bliżej ideału, który sobie stworzyłam.

 

 


Lata dociskania siebie i braku miłości spowodowały, że czułam się coraz gorzej i znalezienie ulgi było coraz bardziej skomplikowane. Środowisko, w którym funkcjonowałam utwierdzało mnie w poczuciu, że to kim jestem to za mało, że powinnam bardziej się starać.

 

 

 

Takie środowisko powoduje, że obieramy strategię przetrwania. Jesteśmy jak zastraszone zwierzę wypatrujące zagrożenia. Funkcjonujemy tylko po to, aby przetrwać kolejny dzień i nie doznać bólu odrzucenia. Nasz wybór nie determinuje to czego potrzebujemy, czego pragniemy i co nam się podoba. Wybieramy to co przyniesie mniejszy ból. Nie idziemy wtedy w kierunku radości tylko zawsze w kierunku bólu, straty mniejszej lub większej. Uświadomienie sobie tej prawdy o moim życiu przyniosło wiele bólu i wiele łez.

 

Ta świadomość doprowadziła mnie do tego, że przeszłam żałobę nad tym, co nie było częścią mojego życia i nie będzie. Ta świadomości przyniosła za sobą kolejną. Zrozumiałam, że dziś tylko ja mogę zmienić bieg mojego życia. Tylko ja mogę spowodować, że przestanę unikać bólu, a zacznę poszukiwać szczęścia i miłości pomimo strachu, który przepełniał moje ciało.

 

 

 

Zaczęłam ten proces od codziennego poznawania tego co czuję. Sumiennego wsłuchiwania się w ciało i zapisywania odczuć w dzienniku. Rozpoczęłam naukę dostrzegania swoich uczuć, pozwalania sobie na nie i radzenia sobie z nimi. Powoli uczyłam się komunikować co czuję innym i stać przy sobie nawet gdy inni nie zgadzali się z moimi słowami.

 

Zdrowa relacja z tym, co czuję powoduje, że wiem Kim Jestem w co Wierzę, co Lubię, czego Chcę!

 

Jeżeli borykasz się z podobnymi problemami z którymi sama się borykałam. Jeżeli chcesz poczuć upragniony spokój i zrozumienie Zapraszam Cię na Warsztaty Sekret Życia w Równowadze oraz na Spotkania.

 

Szczegółowy plan Warsztatów znajdziesz w Wydarzeniach na FB oraz na mojej stronie w zakładce Sklep.

Zapraszam!

Terminy Warsztatów

Poznań 27 października 2018
Warszawa 17 listopada 2018
Trójmiasto 12 stycznia 2019

Terminy spotkań

Warszawa 12 października 2018
Trójmiasto 24 października

Toksyczne dzieciństwoToksyczne związki

Dlaczego pozostaję w toksycznym związku?

 

Dorastając borykałam się z depresją i stanami lękowymi nie mając żadnego pojęcia o tym, co z tym zrobić. Czytałam wiele książek dotyczących egzystencji i żyłam tym smutkiem i brakiem nadziei po cichu licząc, że to kiedyś po prostu samo przejdzie.

 

Minęły lata, wir związku, rodziny porwał mnie i wyrzucił. Tamten stan był już totalną rozpaczą, która nie mogła być już pominięta i pozostawiona. Moje ciało było obolałe od blokowania bólu, smutku i rozpaczy, które tkwiły w mojej podświadomości. Powracająca depresja nie chciała odpuścić, ponieważ zużywałam swoją energię życiową na NIE czucie. Leżąc w ciemnościach myślałam o swoich opcjach.

 

 

 
 
 
 
 
Słyszałam dwa rozwiązania albo się poddasz albo zawalczysz o siebie i zaczniesz żyć! Wybrałam Życie.

 

 

 

 

 

 

 

Z perspektywy lat i wielu podjętych prób pomocy sobie powiem, że rozwiązaniem było CZUCIE tego co mówiło do mnie CIAŁO i moje JA.

 

Może to brzmieć zbyt banalnie, aby było rozwiązaniem, ale dla mnie jest PRAWDĄ. Przez te wszystkie lata, kiedy spotykałam się z przyjaciółkami i dzieliłam się moimi smutkami były to uczucia, które płynęły z głowy. Mówiłam o tym, że czuję ból, smutek, radość. Jednak moje mechanizmy obronne nie pozwalały mi na czucie tego. Byłam więźniem analizowania, myślenia, fantazjowania i negocjowania z oprawcą. A to skutkowało ciągłym przyciąganiem toksycznych ludzi do mojego życia i nieumiejętnością powiedzenia NIE przemocy.

 

Tkwiłam w takich związkach, ponieważ nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo mnie to niszczy i boli. Nie byłam też świadoma tego, co mogę zyskać, kiedy pozwolę sobie CZUĆ.

 

Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego pozwalasz na przemoc w swoim życiu, jeżeli nie potrafisz powiedzieć NIE osobom, które Cię krzywdzą może to oznaczać, że NIE masz kontaktu z emocjami.

 

Jeżeli borykasz się z depresją lub lękami może to oznaczać, że nie czujesz tylko spychasz swoje emocje do podświadomości, odcinasz się do nich.

 

Jeżeli chcesz to zmienić Zapraszam Cię na Warsztaty Sekret Życia w Równowadze <3

Szczegółowy opis warsztatów znajdziesz TUTAJ.