PRZEKONANIA
Wielokrotnie poruszałam temat przekonań oraz tego jaki mają na nas wpływ. I te pozytywne i te fałszywe oczywiście. Nasze przekonania, które żyją sobie w naszej podświadomości są niesamowicie ważne dla naszego życia, dobrostanu i funkcjonowania, ponieważ na podstawie tych przekonań podejmujemy działania. Jak może wiesz około 90 procent naszych działań pochodzi z naszej podświadomości, dlatego też poznanie tego, w co wierzymy i na czym opieramy obraz siebie i świata jest tak ważny. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków jesteśmy w stanie dotrzeć do naszych negatywnych przekonań i założeń na nasz temat i naszego życia.
Tworzymy te założenia i przekonania na podstawie tego, co dzieje się w naszym życiu, jacy są nasi rodzice, rówieśnicy i nauczyciele oraz otaczający nas świat. Tworzymy je na podstawie tego, co widzimy, słyszymy i czego doświadczamy. Te przekonania są dla nas tak oczywiste i tak obecne w naszym życiu i sposobie myślenia i postrzegania, że nie zauważamy ich. Są to dla nas stwierdzenia, które traktujemy jako prawdę i odzwierciedlenie rzeczywistości. Nie kwestionujemy ich tylko powtarzamy. Przykłady takich przekonań, część z nich była częścią mojego życia: Życie jest ciężkie. Muszę być miła, żeby być lubiana. Nie dam rady. Jestem słaba. To kim jestem to za mało. Nie zasługuję na miłość.
Nasze przekonania mają nad nami kontrolę i decydują o naszym życiu do momentu w którym zdecydujemy się na uświadomienie sobie ich i pracę nad zmianą tych przekonań.
Jeżeli wierzymy w to, że nie zasługujemy na miłość jest to często odzwierciedlone w naszych relacjach. Po pierwsze możesz zakochiwać się w osobach, które są niedostępne emocjonalnie albo jeżeli spotkasz kogoś kto będzie gotowy na związek i miłość możesz tę relację sabotować. Co więcej możesz też unikać bliskości. Najczęściej w takich sytuacjach potrafimy to wszystko sobie zracjonalizować i wytłumaczyć, że nie mamy wyjścia, że to najpełniejsza decyzja albo że i tak by nic z tego nie wyszło.
Nasze fałszywe przekonania są źródłem większości lęków jakie doświadczamy w naszym życiu. Nasze fałszywe przekonania powstrzymują nas przed osiągnięciem naszych celów. Zachęcam Cię do tego, abyś zapisała sobie w swoim dzienniku odpowiedzi na pytanie:
Czego naprawdę pragnę w moim życiu?
Daj sobie moment na zastanowienie postaraj się o to, aby żadne ograniczenia, ani myśli nie zmąciły Twojej wizji. Może uda się Tobie odpowiedzieć na to pytanie od razu, a jeżeli nie pamiętaj, że tak też może się wydarzyć. Czasami potrzebujemy więcej czasu na otwarcie się na takie wizje i pozwolenie sobie na marzenia. Drugie pytanie jakie mam dla Ciebie może Ci w tym pomóc.
-
Co zrobiłabym w moim życiu, gdybym wiedziała, że się uda?
-
Jeżeli nie przyszły do Ciebie odpowiedzi zapytaj siebie:
-
Co stoi na przeszkodzie? Czego się obawiam?
Twój kolejny krok to przyglądanie się sobie, temu, co myślisz i jak się zachowujesz. Proszę Cię o to, ponieważ to jakie masz przekonania widać w tym, jak do siebie mówisz, czyli Twój wewnętrzny dialog oraz jak dbasz o siebie. Widać też w tym jak oceniasz i co myślisz o innych. Jeżeli jesteś krytyczna w stosunku do innych to najczęściej mówi o tym, że równie krytycznie patrzysz na siebie. Jeżeli nie masz czasu na zadbanie o siebie albo mówisz sobie, że jest to Tobie niepotrzebne to najczęściej wierzysz w to, że nie zasługujesz na to. Przyjrzyj się również tym aspektom Twojego życia, które nie są takie jakie chcesz, aby były.
-
Zastanów się nad tym, czy spełniasz się jako kobieta: w związku, pracy, macierzyństwie, przyjaźni oraz w rozwoju i dbaniu o siebie na poziomie ciała, ducha i umysłu.
-
Jeżeli nie spełniasz się, to oznacza, że blokujesz swój rozwój w tych obszarach. Zapisz sobie przykłady przekonań, które mogą za tym stać i które uważasz, że mogą być prawdziwe.
-
Zacznij kwestionować te nie służące Ci przekonania. Zastanów się nad tym:
Czy to prawda, że np. muszę pozostać w związku, w którym nie czuję się kochana?
-
Czy są dowody na to, że nie zasługuję na miłość?
-
Czy takie przekonanie wspiera mnie?
-
A teraz zapisz nowe przekonanie, które z Tobą rezonuje i które brzmi dla Ciebie dobrze. Nie musisz w nie wierzyć tak od razu. Jeżeli czujesz opór, bądź z nim pozwól sobie poczuć te emocje, które towarzyszą temu oporowi i powtarzaj sobie te przekonania tak często jak się da!
Jeżeli wprowadzić te działania, o który tu piszę w życie Twoje życie zmieni się. Dzięki tej pracy zbudujesz samoświadomość i małymi krokami będziesz też odbudowywać swoją odporność psychologiczną, która jest kluczowa do wewnętrznej pracy i przemiany.
Powodzenia i pamiętaj, że #idziemyrazem
A jeżeli jesteś gotowa na głębszą pracę zapraszam Cię do Wilczego Stada w kwietniu będziemy pracować nad naszymi przekonaniami.








Kiedy myślę o swoim domu to wraca do mnie uczucie izolacji, które nie opuszczało mnie przez cały czas kiedy żyłam w domu rodzinnym. Rodzice, którzy stosują przemoc bardzo często izolują swoje dzieci, nie pozwalają im na spotkania towarzyskie odpowiednie do wieku albo też stosują izolację, jako karę. Do dziś wspominam, kiedy jako 5-6 latka wymknęłam się z domu niezauważona i poszłam do mojej koleżanki z przedszkola, która mieszkała w dość oddalonej ode mnie części miasta. Jednak moja potrzeba bliskości i zabawy z dziećmi była tak silna, że postanowiłam sprzeciwić się narzuconym mi zakazom. Niestety konsekwencje tego działania były dla mnie bardzo dramatyczne i spowodowały, że blokowałam swoje potrzeby, cierpiałam w milczeniu i bezsilności.



Ucząc się akceptacji naszych emocji spotykamy się z naszymi przekonaniami dotyczącymi czucia ich, które ukształtowały się w nas we wczesnych latach naszego życia. 






Takie zachowania, które często prowadzą do dalszych problemów i perturbacji to może być Twoje Wewnętrzne Dziecko, które nadal nie jest widziane i słyszane. To Twoje Wewnętrzne Dziecko, którego potrzeby są pomijane i nieważne. To krzyk:


Umiemy też otwarcie komunikować się z drugą osobą, mówić o tym co czujemy i jakie są
To co mi pomaga i jest niezawodnym sposobem na sprawdzenie tego, co się dzieje, są emocje. To one są niezastąpionym drogowskazem i wskaźnikiem tego w jakiej relacji jestem. Czy to zdrowa relacja, czy toksyczna. Jeżeli czujesz, że nie masz kontaktu z emocjami i nie potrafisz odróżnić głosu intuicji i programowania z dzieciństwa możesz skorzystać z kursu online 
Tym sposobem jest właśnie współczucie dane samej sobie. Pierwszym krokiem do samo-współczucia jest zatrzymanie się i zauważenie własnego cierpienia. Nie da się dopuścić do siebie własnego cierpienia bez wcześniejszego zauważenia go. Oczywiście wiele razy to cierpienie jest namacalne i widoczne od razu. Jednak w bardzo wielu przypadkach nie mamy świadomości tego, że cierpimy. Bardzo często pomijamy te chwile, kiedy ktoś powie nam coś niemiłego albo kiedy to my skrzywdzimy kogoś nieintencjonalnie albo pomylimy się po prostu. Nasz wewnętrzny krytyk, który nie umie nas inaczej traktować zaczyna wtedy zawstydzać i odrzucać, co prowadzi do naszego wewnętrznego cierpienia.





